następnie mała krzątanina w przedpokoju.

dziewczynę, i dam ci poczytać akta.
Pojechał jednak najszybciej, jak mógł.
całkowicie bierna, jakby nic z zewnętrznego świata nie mogło się do niej
dźwięk pukania.
Czerwona poświata zalewała pokój.
zagrożeniem z jego strony. Nie mogła mu ulec, musiała oprzeć się
Nagle wstał.
Dygocąc, upuściła świecznik na podłogę. Larry
się poddał.
Cała trójka była w głębi serca przekonana,
istnieć, przecież w Transylwanii Władca nie potrzebował żadnej pomocy -
Zaniepokoiła się o nią.
mną spotkać. Czymś się martwiła.
- Tak?

- Coś podobnego!

- stwierdziła Kelsey. - To facet, który dusi prostytutki,
wierzchu nie leżały żadne papiery. W szufladach również nie. Jessica
- Równie dobrze zresztą, jak gdzie indziej.

- Jeszcze nie, ale sądzę, że się dowiem. Chcę też

Gdy przechodził koło starej kamienicy, usłyszał dziwne odgłosy dochodzące z
- Ile nam jeszcze czasu zostało? - spytała.
Skinęła głową i wyszła. Blaque wrócił na sofę. Usiadł wygodnie i dopalając cygaro pomyślał o tym, że bardzo ją polubił. Nawet trochę żałował, że będzie musiał ją zabić.

- Izzy, nigdy nie mówiłem, że dobrze cię znam.

- Zaczekaj. - Przytrzymał ją za rękę. - Skoro już weszliśmy do wody, możemy wyłowić jeszcze kilka muszelek.
- Mam prawo wyobrażać sobie, co chcę - zauważyła poważnie, a potem położyła dłoń na pudełku. - A teraz otwórz swój prezent.
krążyć.