radością.

fotelu i pogawędzić beztrosko o niczym.
- Jak sobie pan życzy, milordzie.
Drzwi otworzyły się gwałtownie.
lat oddanej służby, i co? Gdy wyznała mu swe uczucia,
się dlaczego.
Victorię ogarnął gniew. Najwyraźniej Sinclair
ulubieńców?
ją coś takiego, nie ma nawet czasu na odświeżenie oddechu
Amy, bo to jest pyszne.
gdybyś tego nie kochała.
– Tak, proszę pana.
- Ja tylko chcę zyskać pewność. Muszę sprawdzić
- Skoro mówimy o przyjemnościach - rzekł
niepokojem.

Zwróciła głowę w stronę brata, ale zaraz wróciła do studiowania krajobrazu.

jeszcze kilka spraw. - Pocałował ją w usta. -
się w wyjazdach do północnej Nowej Anglii i na kanadyjskie
krzyczało jej w duszy, ale nie odważyła się

naprawdę już przerażony.

Mark westchnął. CzyŜby minęły juŜ trzy miesiące? Gdy przyleciał po nią do
nago? Jęknął. Dlaczego nie zawrócił? Wyszedł z lasu
- Z pewnością postępuje tak, jakby była nam równa! - przytaknęła jej towarzyszka.

- Bardzo się zmieniło w Londynie od pańskiego

ci wytłumaczę...
- Nie. Panna Baverstock zostaje, przynajmniej jeszcze na jakiś czas.
- A to co? Parasolka w pogotowiu? Panno Stoneham, czy ja wyglądam na potwora?